Jezusiu, Jezusiu... Słyszeliście, że w tym roku na Openerze gra Empire of the Sun???!!!
Jestem wściekła. Zawsze omijają mnie najlepsze koncerty. Nigdy nie wybacze sobie, że nie byłam na Nouvelle Vague w Warszawie!!! Ostatni najlepszy koncert na jakim byłam to koncert Kazika(miał grac sam-przyjechał z całą ekipą KULTu!) Nie tylko świetna muzyka i atmosfera jaka była pod sceną ale moje towarzystwo wpłynęło na pozytywną ocenę koncertu. Oczywiście wciąż najulubieńszy mój utwór to "Brooklyńska Rada Żydów"! KAzik dał wtedy CZADU! :))
Wracając jeszcze do Empire of the Sun...(moje ulubione!)
Polecam, i uciekam do kuchni na poranną kawusie! Miłego dnia guys
czwartek, 3 czerwca 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Wow, Kazik z całym KULTem, to musiało być coś :D
OdpowiedzUsuń